Drugiego dna w podwyżkach dla pracowników Urzędu Gminy Krasnystaw dopatruje się jeden z naszych Czytelników. – Czy ma to związek z nadchodzącymi wyborami samorządowymi – pyta. Wójt Edyta Gajowiak-Powroźnik zapewnia, że nie. Wskazuje, że podwyżki i tak są mniejsze niż wprowadzany od nowego roku przez rząd wzrost płacy minimalnej.
– Proszę zapytać w gminie czy to prawda, że wszyscy urzędnicy dostali podwyżki i czy nie jest to związane z mającymi się odbyć wiosną 2024 r. wyborami. Może w ten sposób pani wójt chce zaskarbić sobie sympatię wyborców? – napisał do nas jeden z samorządowców z gminy Krasnystaw.
Edyta Gajowiak-Powroźnik, wójt gminy Krasnystaw, przyznaje, że podwyżki były, ale jeszcze w październiku i nie mają one nic wspólnego z wyborami tylko z inflacją i wzrostem płacy minimalnej. – Podwyżki, jakie dostali nasi pracownicy są i tak niższe od wzrostu minimalnego wynagrodzenia jaki w 2023 roku wprowadził, a w 2024 roku zaplanował rząd – mówi wójt Gajowiak-Powroźnik.
Przypomnijmy. Rząd Mateusza Morawieckiego w tym roku płacę minimalną podniósł z 3010 zł do 3600 zł, a od stycznia 2024 r. zaplanował jej wzrost do 4300 zł brutto. Jak podkreśla wójt, jednocześnie wprowadzono rozporządzeniem rady ministrów z 22 maja 2023 r., nowe stawki wynagrodzeń dla pracowników samorządowych, co wymusiło w październiku 2023 r. dokonanie regulacji płac zarówno w samym Urzędzie Gminy Krasnystaw, jak i jednostkach organizacyjnych gminy. Ostatecznie dotychczasowe wynagrodzenie w urzędzie średnio wzrosło o 718 zł na etat, a w skali miesiąca podwyżki kosztują gminę Krasnystaw ok. 29 tys. zł.
– Na przestrzeni 2 lat płaca minimalna wzrosła o ok. 1300 zł, a w naszej gminie podwyżki średnio wyniosły wspomniane 718 zł, czyli o prawie 600 zł mniej – wylicza E. Gajowiak-Powroźnik. – Insynuacją jest zatem sugestia, że powodem ostatniej regulacji płac w gminie są zbliżające się wybory – komentuje wójt gminy Krasnystaw. (kg)

