V LIGA. Astra wciąż na prowadzeniu

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Pewna wygrana Bugu

BUG HANNA – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 5:0 (2:0)

1:0 – Malichani (25), 2:0 – Boiarchuk (35), 3:0 – Malichani (55), 4:0 – Foraner (60), 5:0 – Malichani (70).

BUG: Perdun – Małocha (70 Oniszczuk), Grzegorczyk, Sikorski, Masztaleruk (65 Mileszczyk), Strug (20 Forane), Naumiuk, Stepaniuk (75 Gryczuk), Boiarchuk (70 Kozaczenko), Malichani, Świeca. Trener – Bartosz Bodys.

HETMAN: Mariusz Pobiega – Wikira, Basiak, Małek, Grzegórski, Rycerz, Amerla, Zając, P. Prus, Korpucha, Szymonek. Trener – Damian Koprucha. Czerwona kartka: Małek (HETMAN) w 60 minucie za dwie żółte.

Hetman przegrał szóste spotkanie z rzędu. Podopieczni Damiana Kopruchy wyraźnie są w dołku. – Nie poddajemy się jednak, walczymy dalej – podkreśla Andrzej Koprucha, kierownik zespołu z Żółkiewki. W Hannie goście nie mieli większych szans na dobry rezultat. Tym bardziej, że pojechali ma mecz w jedenastu. – Nie mieliśmy na ławce rezerwowych żadnego zawodnika, w sobotę ciężko nam zebrać skład – zauważa A. Koprucha. Mimo to w pierwszej połowie Hetman nie grał źle. – Mieliśmy nawet jakieś okazje na zdobycie bramki, ale brakowało skuteczności, no i popełniliśmy dwa błędy w obronie co rywal wykorzystał – dodaje. Gole dla Bugu zdobyli Daniel Malichani i Oleh Boiarchuk.

Od 60 minuty Hetman musiał grać w osłabieniu. Z boiska po obejrzeniu drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki, wyleciał Rafał Małek. Gospodarzom od tego momenty grało się jeszcze łatwiej. Z przodu szalał Malichani, który ostatecznie skompletował hat-tricka, a gola dołożył Evans Forane i trzy punkty zasłużenie zostały w Hannie. Podopieczni Bartosza Bodysa utrzymali drugą pozycję w tabeli, a do lidera Astry tracą tylko punkt. (kg)

Granica w rozsypce

FRASSATI FAJSŁAWICE – GRANICA DOROHUSK 5:0 (2:0)

1:0 – Stefaniak (21), 2:0 – K. Kostka (36), 3:0 – Dunda (59 karny), 4:0 – Kowalczuk (60), 5:0 – P. Przebirowski (84).

FRASSATI: R. Kostka – Korchut, K. Kostka, Kudlai (65 Leszcz), D. Baran (88 B. Suszek), Dunda (78 S. Sałaga), P. Przebirowski, Zając, Papuha (60 Shtek), Stefaniak, Kowalczuk (75 Dołhan). Trener – Rafał Robak.

GRANICA: Kopeć – Kwiatkowski, Swatek, Alikowski, Kulbicki, Antoniak, Prucnal, Czarnecki, Dzialeski, Kociuba, Dzieńkowski. Trener – Waldemar Kogut.

Granica przyjechała do Suchodołów w jedenastoosobowym składzie. Mimo to przez 20 minut zespół z Dorohuska dzielnie stawiał się faworyzowanemu Frassati. Po pierwszym golu, gdy Jakub Stefaniak otrzymał dobre podanie z prawego skrzydła, ubiegł obrońców gości i z kilku metrów pokonał Piotra Kopcia, przyjezdni się jednak rozsypali. W 36 minucie, po strzale z dystansu Karola Kostki było już 2:0.

Druga połowa to już spora przewaga gospodarzy, którzy kontrolowali przebieg boiskowych zdarzeń i dołożyli kolejne trzy bramki. W 59 minucie wywalczyli rzut karny zamieniony na gola przez Aleksa Dundę. Po chwili goście wznowili grę w środku boiska, szybko stracili jednak piłkę, a konta zespołu z Fajsławic była zabójcza. Do wycofanej ze skrzydła na środek pola karnego futbolówki dopadł Piotr Kowalczuk, który silnym strzałem podwyższył na 4:0.

Gospodarze na tym się nie zatrzymali. W 84 minucie jeden z zawodników Frassati wrzuci piłkę z autu w pole karne Granicy, tam dopadł do niej Patryk Przebirowski, którzy z 11 m nie dał szans Kopciowi. Sytuacja zespołu z Dorohuska robi się naprawdę nieciekawa. Choć trudno w to uwierzyć Granica w 12 meczach przegrała aż 11 razy! Jak na wiosnę nic się nie zmieni spadnie do „A” klasy. Frassati kolejny sezon potwierdza za to, że solidną ekipą ze środka tabeli V ligi. (kg)

Zdecydował karny…

RUCH IZBICA – WŁODAWIANKA WŁODAWA 0:1 (0:1)

0:1 – Vladyslav Fedoruk (27 karny).

RUCH: Sasim – Bożko (70 Banach), Blonka, Kić , Knap, P. Lewandowski (80 Frącek), G. Lewandowski (73 Jakóbczak), Wojewoda, Jasiński, Gałka, Wlizło. Trener – Roman Blonka.

WŁODAWIANKA: Polak – Staszewski, Węgliński, Madejczyk, Latała, , Vladyslav Fedoruk, Nielipiusk, Soroka (60 Chwedoruk), Zakalyk, Kępiński (80 Grab), Valentyn Fedoruk. Trener – Mirosław Kosowski.

Świetna passa Ruchu przerwana. Po siedmiu zwycięstwach z rzędu zespół z Izbicy przegrał na własnym stadionie z Włodawianką. O triumfie gości zdecydował rzut karny w 27 minucie wykorzystany przez Vladyslava Fedoruka. Co ciekawe ten sam zawodnik wykonywał też „jedenastkę” trzy minuty wcześniej (podyktowaną za faul na Bartłomieju Staszewskim), ale wówczas dobrze interweniował Piotr Sasim. W ogóle bramkarze byli bohaterami tego, stojącego na wysokim poziomie, spotkania.

– My stworzyliśmy sobie jeszcze ze cztery sytuacje na zdobycie gola, ale graliśmy nieskutecznie albo na wysokości zadania stawał bramkarz Ruchu – opowiada Antoni Kruk, kierownik drużyny Włodawianka Włodawa. Na listę strzelców mogli wpisać się np. Valentyn Fedoruk, Danylo Zakalyk, czy Łukasz Kępiński. Jeszcze więcej „setek” mieli jednak gospodarze. – Zespół z Izbicy grał naprawdę dobrze, stworzył około sześciu okazji na wbicie nam bramki, ale to co dziś między słupkami wyprawiał Daniel Polak przechodzi ludzkie pojęcie. Kilka razy ratował nam skórę w nieprawdopodobny sposób. To niewątpliwie architekt naszej wygranej w Izbicy – chwali bramkarza Włodawianki Antoni Kruk. (kg)

Sparta zdobyła Siedliszcze

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 0:3 (0:2)
0:1 – M. Gabrelski (14), 0:2 – Adamiec (60 karny), 0:3 – Głowacki (64).
SPARTA: Maksymiuk – Góra, Melnyk, Zieliński (72 Pikul), Gadomski (60 Piorun), Rutkowski (82 Marcinkowski), Adamiec, Głowacki (78 Terlecki), M. Gabrelski (60 Mykytiuk), P. Gabrelski (65 Dyński), Martyn (84 Psuja). Trener – Karol Kurzępa.

Po wygranej w Dorohusku kibice Spółdzielcy liczyli na dobry wynik w starciu z przebudowywaną Spartą. Niestety, zawiedli się. Goście byli lepsi i już w 14 minucie po składnej akcji całego zespołu na listę strzelców wpisał się Marcel Gabrelski. Mimo, że podopieczni Mirosława Basińskiego ambitnie walczyli o wyrównanie, grali nieskutecznie, dobrze bronił też Oskar Maksymiuk.

W 20 minucie mogło za to być 2:0 dla gości. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Adrian Gadomski, którego strzał instynktownie obronił bramkarz Spółdzielcy. Po zmianie stron Sparta wywalczyła jednak drugą „jedenastkę”, którą tym razem na gola zamienił Mateusz Adamiec.

– Wynik spotkania w 64 minucie ustalił Andrzej Głowacki, który w zamieszaniu pod bramką gospodarzy z bliska wbił gola na 3:0 dla naszej drużyny. Wygraliśmy w pełni zasłużenie – mówi Robert Szokaluk, prezes Sparty Rejowiec Fabryczny. Sytuacja zespołu z Siedliszcza nie wygląda dobrze. Spółdzielca w 12 spotkaniach tylko dwa razy wygrał i stracił aż 50 bramek. Gorzej na razie gra tylko Granica Dorohusk. (kg)

„Meczycho” w Leśniowicach

ASTRA LEŚNIOWICE – OGNIWO WIERZBICA 3:3 (1:1)

1:0 – S. Dąbrowski (22), 1:1 – E. Klimowicz (39), 2:1 – Nowakowski (62), 2:2 – Balcerek (90), 3:2 – Patoka (90+2), 3:3 – Sobiesiak (90+5).

ASTRA: Bisko – Szuster, Szewczyk, Jurga, P. Kępka, Prybiński (75 Brzezowski), S. Dąbrowski (77 Kuchta), Nowakowski, Bereda (81 Dylewski), Oryszczuk, Patoka. Trener – Artur Dąbrowski.

OGNIWO: Zagraba – Siwek (77 Balcerek), Sobiesiak, Kłos, Pilipczuk, E. Klimowicz, Bąk, Wójcik, Wysokiński (80 Bobrzyński), Jusiuk, Bomba (81 Sas). Trener – Dominik Drewiecki.

Ogniwo pod wodzą Dominika Drewieckiego potrafi grać z faworytami na wyjazdach. Zremisowało we Włodawie z Włodawianką 2:2 i w Hannie z Bugiem 3:3. Równie niesamowite było starcie ekipy z Wierzbicy z liderem – Astrą. Goście zaskoczyli zespół z Leśniowic. W pierwszych 10 minutach stworzyli sobie dwie strzeleckie okazje, ale bardzo dobrze interweniował Szymon Bisko. Stare porzekadło piłkarskie mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak też było w tym przypadku. W 22 minucie precyzyjnym strzałem popisał się Sebastian Dąbrowski i zrobiło się 1:1. Przyjezdni się nie podłamali, dalej grali swoje, w efekcie czego w 37 minucie po koronkowej akcji wyrównał Eryk Klimowicz. Po zmianie stron to gospodarze osiągnęli przewagę. W 62 minucie na 2:1 trafił Krystian Nowakowski. Do 89 minuty Astra próbowała strzelić trzecią bramkę, a Ogniwo mądrze się broniło i próbowało kontratakować.

W 90 minucie w zamieszaniu pod bramką gospodarzy najlepiej zachował się Karol Balcerek i zrobiło się 2:2. Wydawało się, że w spotkaniu tym już nic więcej się nie wydarzy, tymczasem dwie minuty później goście stracili piłkę w środku boiska, ta trafiła do Damiana Patoki, który nie dał szans Rafałowi Zagrabie. Czyżby trzy punkty zostały w Leśniowicach? Nic z tych rzeczy! – Minutę po stracie bramki postawiliśmy wszystko na jedna kartę, czym skutecznie pokazaliśmy, że nie można się poddać nigdy! – czytamy na stronie Ogniwa. – Słaba interwencja bramkarza Astry, zamieszanie pod bramką i Marcel Sobiesiak ustala wynik meczu w 95 minucie na 3:3 – relacjonują w klubie z Wierzbicy. – Bardzo fajny mecz. Bardzo dużo sportowej walki i emocji. Dziękuję drużynie Ogniwa za spotkanie. No i do zobaczenia na wiosnę w Wierzbicy – komentuje Artur Dąbrowski, trener Astry. (kg)

Skuteczni do bólu

GKS ŁOPIENNIK – CHEŁMIANKA II CHEŁM 4:3 (2:1)

0:1 – Pendel (20), 1:1 – Szabat (45), 2:1 – Mazurkiewicz (45+3 z wolnego), 3:1 – Karol Wojciechowski (60), 3:2 – Konojacki (70), 4:2 – Jasiński (72), 4:3 – Konojacki (84).

ŁOPIENNIK: W. Matycz – Krupa (85 Patyra), Suszek, Tatara, Niedźwiedzki, Wójtowicz, Szabat (80 Zaj), Ragan, Wojciechowski, Mazurkiewicz (90 Sysa), Burdan (35 Jasiński). Trener – Paweł Matycz.

CHEŁMIANKA II: Wereszczyński – Urbański, M. Jeż, Lewenda (70 Roczon), Fronc (55 Oszwa), Luchowski, Pendel, D. Krawiec, Koziński, Jaroszek, Konojacki. Trener – Andrzej Krawiec.

Po dobrym początku sezonu rezerwy Chełmianki dostały zadyszki i nie wygrały w czwartym meczu z rzędu. Co prawda w Olszance, gdzie swoje spotkania rozgrywa GKS Łopiennik, podopieczni Andrzeja Krawca pierwsi wyszli na prowadzenie (w 20 minucie gola zdobył Karol Pendel), końcówka pierwszej połowy należała jednak do gospodarzy. W 45 minucie gola strzałem głową zdobył Oskar Szabat, a już w doliczonym czasie gry piękną bramkę z rzutu wolnego z 18 m strzelił Michał Mazurkiewicz.

Po zmianie stron Chełmianka wciąż miała optyczną przewagę, ale grała nieskutecznie, za co została skarcona w 60 minucie po trafieniu Karola Wojciechowskiego. Nadzieję przyjezdnych na co najmniej remis przywrócił Oliwier Konojacki w 70 minucie, ale już dwie minuty później Maciej Jasiński powtórzył wyczyn Szabata i główką pokonał Jakuba Wereszczyńskiego. W 84 minucie Konojacki po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ale remisu drugi zespół Chełmianki nie zdążył już wywalczyć.

– Co z tego, że prowadzimy grę, mamy przewagę, stwarzamy sporo sytuacji, jak to drużyna z Łopiennika wykorzystała wszystkie okazje na zdobycie gola, jakie miała – powiedział po meczu Andrzej Krawiec. – Po raz kolejny popełniamy duże błędy w obronie i stąd taki wynik. Mamy jednak bardzo młodą drużynę, niektórzy z chłopaków mają po 16-17 lat więc błędy się im zdarzają, to normalne. Chodzi o to by z wiekiem było ich coraz mniej – dodaje trener rezerw Chełmianki. Warto zauważyć, że forma GKS zdaje się rosnąć. Podopieczni Pawła Matycza w ostatnich trzech kolejkach zanotowali dwa zwycięstwa. – W końcu gramy skuteczniej niż na początku rundy – zauważa Karol Stęplowski, zawodnik z Łopiennika. (kg)

Punkty zostały w Rejowcu

UNIA REJOWIEC – BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA 2:0 (1:0)

1:0 – Kozioł (13), 2:0 – Kwiatosz (90 karny).

UNIA: Pastuszak – Paśnik, Huk, Karauda, Brzezicki, Górny, Kwiatosz, W. Rossa, Nowaczek, A. Czerwiński, Kozioł. Trener – Roman Rossa.

BRAT: Mróz – Arkadiusz Kister, P. Szadura, Arnold Kister, Aleksander Urbański, Malinowski, Płatek, Adam Urbański, Wikliński, Antoniak, Kniażuk. Trener – Andrzej Ignaciuk.

Po niezłym początku rundy jesiennej chełmskiej ligi okręgowej, Brat Cukrownik Siennica Nadolna dostał zadyszki. Podopieczni Andrzeja Ignaciuka przegrali trzeci mecz z rzędu. Tym razem nie dali rady wywieźć choćby punktu z Rejowca. Mecz był dość wyrównany, ale to gospodarze dwa razy pokonali Maksymiliana Mroza i zgarnęli trzy punkty. Na prowadzenie wyszli dość szybko. Już w 13 minucie Jakub Kozioł ubiegł obrońców gości i precyzyjnym strzałem dał prowadzenie gospodarzom. Wynik na 2:0 dopiero w ostatniej minucie spotkania ustalił Kornel Kwiatosz, który wykorzystał rzut karny dla Unii. Dzięki tej wygranej podopieczni Romana Rossy wyprzedzili Brata w tabeli i zrównali się punktami z rezerwami Chełmianki. (kg)

Tabela
1. Astra 12 30 31-10
2. Bug 12 29 45-17
3. Włodawianka 12 28 51-10
4. Ruch 12 24 33-23
5. Chełmianka II 12 20 23-17
6. Unia R. 12 20 21-21
7. Brat 12 18 26-31
8. Frassati 12 16 34-28
9. Ogniwo 12 16 25-24
10. Sparta 12 15 16-19
11. Hetman 12 10 25-35
12. Łopiennik 12 7 16-43
13. Spółdzielca 12 6 15-50
14. Granica 12 3 13-46

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.