Po dwóch sezonach gry w klasie okręgowej piłkarze SPS Eko Różanka awansowali do czwartej ligi. Do tego małego klubu z powiatu włodawskiego jest to olbrzymi sukces.
Duże brawa dla zawodników, trenera, działaczy i prezesa klubu, Andrzeja Kaliszuka, dzięki któremu w Różance powstał i istnieje tak mocny zespół. Awans wiąże się też z wieloma ważnymi kwestiami, m.in. odpowiednią bazą sportową. Żeby SPS Eko zagrało w czwartej lidze, musi dostać licencję z LZPN. Tyle tylko, że obiekt w Różance na obecną chwilę nie spełnia czwartoligowych wymogów. Przed działaczami Eko zatem dużo pracy. Kierownik drużyny, Antoni Kruk uspokaja i zapewnia, że stadion w Różance zostanie należycie przygotowany do rozgrywek. – W najgorszym wypadku być może trzy lub cztery pierwsze mecze rozegramy we Włodawie – twierdzi. Na to, że SPS Eko nie dostanie licencji, po cichu liczą kibice Startu Krasnystaw, który po raz czwarty z rzędu kończy sezon na drugim miejscu. Choć za pechową liczbę jest uważana „trzynastka”, dla Startu niefartowną cyfrą stała się również „dwójka”. Na trzecim miejscu rozgrywki zakończyła Sparta Rejowiec Fabryczny. Mecze z jej udziałem w sezonie 2016/2017 oglądało się z przyjemnością. Grający trener Bartosz Bodys umiejętnie wprowadzał młodych zawodników, którzy zwłaszcza w ostatnich meczach mieli duży wpływ na postawę swojej drużyny. Czwarta jest Unia Białopole, która w dużej mierze przeszkodziła Startowi w awansie do IV ligi. „Okręgówkę” opuszcza zasłużenie Vitrum Wola Uhruska. Ta klasa rozgrywkowa dla klubu z Woli Uhruskiej na dziś to stanowczo za wysokie progi. Vitrum odstawał od reszty zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Wyjście zespołu na ostatnie dwa mecze w niepełnym składzie i zakończenie gry przed czasem, źle świadczy o tym, co w ostatnim czasie działo się w klubie. Na poziomie ligi okręgowej takie sytuacje powinny być niedopuszczalne.
