V LIGA. Hanna ma czwartą ligę!

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dobiegł końca sezon w chełmskiej lidze okręgowej. Z awansu do czwartej ligi cieszy się Bug Hanna, który w ostatnim pojedynku zwyciężył wysoko Spółdzielcę Siedliszcze, stawiając kropkę nad „i”. Podopieczni Pawła Oponowicza w końcówce sezonu spośród wszystkich walczących o awans drużyn zademonstrowali najlepszą formę, nie odnotowali wpadek i dlatego mogą cieszyć się z pierwszego miejsca. Na drugiej pozycji rozgrywki zakończyło Ogniwo, które chyba nie może zapomnieć o przegranej w przedostatniej kolejce z Orłem Srebrzyszcze. Na trzecią pozycję wskoczył Ruch Izbica, gromiąc osłabioną kadrowo Unią Rejowiec, która zakończyła sezon na czwartym miejscu, mimo że po jesieni była liderem. W dole tabeli Hutnik Dubeczno i Start/Regent Pawłów na pewno żegnają się z ligą okręgową, natomiast Orzeł Srebrzyszcze i Znicz Siennica Różana czekają na decyzję Lubelskiego Związku Piłki Nożnej odnośnie ewentualnego poszerzenia ligi do 16 zespołów. Jeśli taka zapadnie, obie te drużyny w kolejnym sezonie wystąpią w okręgówce. Oto wyniki i relacje ze spotkań ostatniej 26. kolejki:

Hanna dopięła swego

BUG HANNA – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 5:1 (1:0)

1:0 – Chwedoruk (45), 2:0 – Kowalik (55), 2:1 – Dziewulski (58 karny), 3:1 – Mirończuk (70), 4:1 – Kowalik (76), 5:1 – Chwedoruk (86).

BUG: Żmudziński – Babkiewicz, Żakowski, Mirończuk, Masztaleruk (89 Onacki), J. Jaworski, Mikulski (77 Korszeń), Wysokiński, Wiraszka, Kowalik (89 Ignatiuk), Chwedoruk. Trener – Paweł Oponowicz.

SPÓŁDZIELCA: Zagraba – Dawid Orłowski (72 Wawruszak), Jędruszak, Daniel Orłowski, Karwat, Mróz, Osoba, Kiejda, Dziewulski, Turowski (55 B. Mazurek), Lechowski. Trener – Kamil Góra.

Bug Hanna potrzebował punktu w ostatnim meczu sezonu by zagwarantować sobie awans do IV ligi bez względu na wyniki spotkań drugiego w tabeli Ogniwa Wierzbica i trzeciej – Unii Rejowiec. Podopieczni Pawła Oponowicza grali co prawda u siebie, ale zadania łatwego nie mieli, bo naprzeciwko stanął solidny zespół – Spółdzielca. Dość powiedzieć, że w pierwszym starciu tych drużyn w obecnym sezonie, w Siedliszczu było 1:1. I pierwsza połowa potwierdziła obawy kibiców z Hanny.

Mecz był wyrównany, mało tego, to goście na początku dość śmiało zaatakowali. W 4 min. groźnie, ale minimalnie niecelnie na bramkę Żmudzińskiego uderzał Damian Dziewulski, a w 11 min. Kewin Mróz oddał strzał celny, ale bramkarz Bugu nie dał się zaskoczyć. W 28 min. po raz pierwszy gospodarze zagrozili bramce Spółdzielcy. W dobrej sytuacji z kilku metrów uderzał Hubert Kowalik, ale Rafał Zagraba był na posterunku. Dwie minuty później niecelnie strzelał Mateusz Chwedoruk. W 30 min. sędzia zarządził krótką przerwę na uzupełnienie płynów, lejący się z nieba żar mocno dawał się we znaki obu drużynom. W 33 min. mocny strzał na bramkę gości oddał Paweł Wysokiński, ale bramkarz gości znów skutecznie interweniował. Mecz nadal był otwarty.

W 35 min. ładną kontrę wyprowadzili przeprowadzili podopieczni Kamila Góry. Ostatecznie wywalczyli rzut wolny, ale strzał Dziewulskiego z ok. 25 m Żmudziński obronił. W 37 min. powinno być 0:1. Damian Oszwa znalazł się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Bugu, ale nie dał rady go pokonać. Niewykorzystana przez gości „setka” zemściła się w doliczonym czasie gry pierwszej części spotkania. Chwedoruk w końcu urwał się obrońcom Spółdzielcy i zrobiło się 1:0.

Po przerwie zespół z Siedliszcza znów zaatakował. W 48 min. groźny strzał oddał aktywny Dziewulski. Dwie minuty później goście nadziali się na kontrę, ale w sytuacji „sam na sam” z Zagrabą Chwedoruk posłał piłkę obok słupka. W 55 min. było już jednak 2:0. Kowalik uderzył mocno z kilku metrów i tym razem bramkarz Spółdzielcy nie zdążył z interwencją. W 57 min. goście złapali kontakt. Po rzucie rożnym strzał Mroza ręką zablokował jeden z zawodników Bugu i sędzia wskazał „na wapno”.

„Jedenastkę” na gola pewnie zamienił Dziewulski. Mało tego, dwie minuty później strzał Dziewulskiego wylądował na poprzeczce. Na dwubramkowe prowadzenie zespół z Hanny ponownie wyszedł w 70 min. spotkania. Do dobrze dogranej ze skrzydła piłki wyskoczył Łukasz Mirończuk, który głową pokonał Zagrabę. W końcówce dzielnie walczący goście jakby opadli z sił, a niesieni dopingiem kibiców, i zdający sobie sprawę, że wygranie ligi jest na wyciągnięcie ręki gospodarze, nabrali wiatru w żagle. Świetne zawody grali Kowalik z Chwedorukiem, którzy strzelili gole odpowiednio na 4:1 i 5:1. Trzy punkty zostały w Hannie, dzięki czemu podopieczni Pawła Oponowicza po raz pierwszy w historii klubu okazali się najlepsi w chełmskiej lidze okręgowej. W Hannie w niedzielny wieczór strzelały korki od szampanów!

Kontrowersyjny karny

ORZEŁ SREBRZYSZCZE – AGROS SUCHAWA 2:2 (1:0)

1:0 – Czapla (30), 1:1 – Lejko (48), 1:2 – Pawlak (89), 2:2 – Trusiuk (90+2 karny).

ORZEŁ: Kuryś – Malinowski, Bazela (46 Nazaruk), Ł. Tatysiak (70 Sz. Tatysiak), D. Trusiuk, R. Radecki (46 S. Tatysiak), Horbatenko, M. Wójcicki, M. Olender, Rzeszut (80 Drewiecki), Czapla (46 Kwietniewski). Trener – Dominik Drewiecki.

AGROS: Oreńczuk – Hrycak, Witkowski, Lejko, Kowalewski, G. Karczewski (55 Pińkowski), Gruszczyński (55 Semeniuk), Tymoshchuk (80 Pawlak), Mikulski, Piotrowski, Węgliński. Trener – Jacek Płoszaj.

Orzeł Srebrzyszcze zakończył sezon na dwunastym miejscu, które zgodnie z regulaminem nie daje utrzymania, bo aż cztery zespoły z czwartej ligi z okręgu chełmskiego spadły do klasy okręgowej.

– Dużo mówi się o powiększeniu ligi okręgowej do 16 zespołów. Jeśli taka decyzja zapadnie, wówczas utrzymamy się – mówił Dominik Drewiecki. – Myślę, że byłoby to z korzyścią dla rozgrywek.

Pierwsza połowa była w miarę wyrównana z lekkim wskazaniem na gospodarzy. – Mieliśmy na samym początku 2-3 okazje strzeleckie, Agros też zagroził naszej bramce, ale to ostatecznie moja drużyna strzeliła gola. Obrońca gości źle wybił piłkę, przejął ją Czapla i precyzyjnym uderzeniem umieścił ją w siatce – opowiada Drewiecki.

Po zmianie stron Agros ruszył do przodu i na efekty nie trzeba było długo czekać. – Zabraliśmy rywalowi piłkę w środkowej strefie i wyszliśmy z szybkim kontratakiem, zakończonym skutecznym strzałem Wojciecha Lejko – relacjonuje trener Jacek Płoszaj. – Myślę, że w drugiej połowie mieliśmy więcej z gry.

Przy wyniku 1:1 Orzeł nie wykorzystał rzutu karnego. – W polu karnym był faulowany Kwietniewski, piłkę ustawił sobie Nazaruk i nie trafił w bramkę – zaznacza Drewiecki. – Mieliśmy fragment słabszej gry. Agros po wyrównującym golu uzyskał optyczną przewagę, zakończoną zdobyciem drugiej bramki.

Wszystko wskazywało na to, że goście w Srebrzyszczu sięgną po trzy punkty. – Zrobiliśmy fajną akcję, poszło dośrodkowanie, a na drugim słupku na miejscu był młody Pawlak, który idealnie przymierzył, futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki – opowiada J. Płoszaj.

W doliczonym czasie gospodarze strzelili jednak wyrównującego gola. – W polu karnym był faulowany Malinowski, a tym razem do piłki podszedł Trusiuk i się nie pomylił – dodaje Drewiecki. Zdaniem gości jedenastka dla Orła została podyktowana w dość kontrowersyjnych okolicznościach. – Moi zawodnicy przekonywali, że gracz gospodarzy został sfaulowany przed polem karnym, „dotoczył się” w szesnastkę i sędzia główny za podpowiedzią asystenta podyktował karnego – mówi J. Płoszaj.

Już po meczu niezadowoleni z decyzji arbitra zawodnicy Agrosu jeszcze długo z nim dyskutowali, nie mogąc pogodzić się z podyktowaną jedenastką. Za protesty czerwoną kartkę po gwizdku ujrzał Emil Mikulski.

Ogniwo wygrało, ale kończy drugie

GRANICA DOROHUSK – OGNIWO WIERZBICA 1:2 (0:0)

1:0 – Słomka (55), 1:1 – Knot (69 karny), 1:2 – Dzierba (90+2).

GRANICA: Kopeć – A. Antoniak (61 Świderski), Czuluk (57 Słomka), Piotrowski, Swatek, Alikowski, M. Antoniak, Marek Grzywna, Niemiec, Sieniawski, Dzieńkowski (46 Krupa). Trener – Grzegorz Świderski.

OGNIWO: Wojnowski – Sobiesiak, Kłos, Sobów, E. Klimowicz, Szanfisz, Knot, Bąk, K. Klimowicz, Chlebiuk, Siwek. Trener – Krzysztof Bodziak.

Ogniwo musiało wygrać w Dorohusku i liczyć na porażkę Bugu ze Spółdzielcą, by myśleć o wygranej w lidze. – Dobrze zaczęliśmy mecz, już po 10 minutach powinniśmy prowadzić 2:0 – uważa Damian Gałecki, kierownik drużyny z Wierzbicy. W 2 min. w doskonałej sytuacji znalazł się Karol Knot, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. W 10 min. okazji „sam na sam” z Piotrem Kopciem nie wykorzystał za to Eryk Klimowicz. – Do przerwy doskonałe okazje mieli jeszcze Knot i Patryk Bąk, ale wynik nie uległ zmianie – mówi Gałecki. – Ogniwo było lepsze, my nastawiliśmy się w tej części meczu na grę z kontry, ale nic z tego nie wynikało – potwierdza Konrad Czebiera, wiceprezes Granicy.

Po zmianie stron mecz się wyrównał. W 60 min. Arkadiusz Słomka otrzymał dobre podanie od Karola Krupy i huknął w okienko nie do obrony. – Granica wyszła na prowadzenie oddając w zasadzie pierwszy celny strzał na naszą bramkę – zauważa Gałecki.

Ogniwo nie rezygnowało z walki o trzy punkty. W 69 min. po faulu na Bąku „jedenastkę” na gola zamienił Knot. Była druga minuta doliczonego czasu gry, gdy do piłki wbitej w pole karne gospodarzy dopadł Nikodem Dzierba, który silnym strzałem pokonał bramkarza Granicy. – Doznaliśmy pechowej porażki – uważa Czebiera. – Bramkę na 1:2 straciliśmy po rzucie rożnym w doliczonym czasie gry po błędzie naszego bramkarza, który źle obliczył tor lotu piłki. Mimo przegranej, brawa dla drużyny za walkę do ostatniego gwizdka – podsumowuje wiceprezes klubu z Dorohuska.

Ruch wskoczył na podium

RUCH IZBICA – UNIA REJOWIEC 8:1 (3:0)

1:0 – Bohuniuk (5 samobójcza), 2:0 – Zaprawa (9), 3:0 – Gałka (42), 4:0 – Gałka (49), 5:0 – Gałka (54), 5:1 – R. Rossa (68 karny), 6:1 – Gałka (70), 7:1 – Śliwa (81), 8:1 – Gałka (87).

RUCH: Sasim – Wlizło, Kić (50 Kaszak), D. Jaremek (46 Babiarz), P. Lewandowski, G. Lewandowski, Binek (60 Czochrowski), Zaprawa (46 B. Jaremek), Pawlak (73 Bożko), Gałka.

UNIA: Dębski – Bohuniuk, Kloc, J. Czerwiński, Szajduk, A. Czerwiński, R. Rossa, Nowaczek, Górny, Karauda (83 Pietruszka), T. Sąsiadek (83 Palonka). Trener – Tomasz Sąsiadek.

Unia wybrała się na mecz do Izbicy w okrojonym składzie. – Mamy poważne problemy kadrowe, wielu zawodników jest kontuzjowanych i nie możemy z nich skorzystać, dlatego też wyniki w końcówce sezonu są, jakie są – mówił po spotkaniu z Ruchem Tomasz Sąsiadek. O tym, że Unia rzeczywiście z trudem zebrała kadrę meczową, najlepiej świadczy fakt, że w drugiej połowie na boisko za grającego trenera Sąsiadka wszedł… kierownik drużyny Marcin Palonka. – W takim składzie nie byliśmy w stanie powalczyć z dość mocnym przeciwnikiem – dodaje Sąsiadek.

Ruch chciał wygrać, bo trzy punkty zapewniały mu historyczne podium w lidze okręgowej. – Od 20 lat gramy w tych rozgrywkach i najwyższe miejsce, jakie zajęliśmy to szóste – mówił po spotkaniu Michał Gałka, najlepszy strzelec zespołu z Izbicy.

Gospodarze szybko zdobyli dwa gole. – Te bramki na pewno nam pomogły, ustawiły mecz, grało się nam dużo łatwiej. Szkoda straconych punktów po drodze, bo była szansa, by wygrać całą ligę – twierdzi Gałka.

On sam w niedzielne popołudnie zdobył aż pięć bramek, niczym Robert Lewandowski w meczu Bayern – Wolfsburg. Michał Gałka ligę zakończył z 38 trafieniami na koncie. – Do Mateusza Chwedoruka z Bugu Hanna troszkę zabrakło, może dwa, lub trzy gole, ale klasyfikacja najlepszych strzelców nie była dla mnie najważniejsza. Liczyło się zawsze dobro drużyny. Cieszymy się z trzeciego miejsce, mamy podium, historyczny wynik – dodaje Gałka.

Strzelanina w Białopolu

UNIA BIAŁOPOLE – START REGENT PAWŁÓW 16:1 (7:0)

1:0 – Krasnowski (5), 2:0 – Sz. Łukaszewski (8), 3:0 – Sz. Łukaszewski (15), 4:0 – Sarzyński (25), 5:0 – Gąsiorowski (32), 6:0 – Sarzyński (40), 7:0 – Ostrowski (43), 8:0 – Skorupa (46), 9:0 – Skorupa (48), 10:0 – Steciuk (51), 11:0 – Sz. Łukaszewski (54), 12:0 – Bureć (60), 13:0 – Wilgos (69), 14:0 – Wilgos (79), 15:0 – Wilgos (80), 15:1 – Żukowski (85), 16:1 – Charaba (88).

UNIA: Łukasik – Musiński (45 K. Cor), Krasnowski (51 Wilgos), Skorupa, Steciuk, Sz. Łukaszewski, Bureć, Sarzyński (56 Charaba), Ostrowski (66 Piekaruk), Gąsiorowski, J. Łukaszewski (56 M. Cor). Trener – Radosław Leonowicz.

START: Warczak – Mazurek, Remiś, Cichosz, Żukowski, Zduńczuk (59 Adamiec), Klempka (75 Kozłowski), Błaziak, Studziński, Siepsiak, Woźniak. Trener – Krzysztof Klempka.

Na koniec sezonu Unia rozgromiła w Białopolu zdegradowany Start Pawłów aż 16:1.

– Zdecydowana większość bramek padła po koronkowych akcjach całego zespołu i strzałach z dość bliskiej odległości – relacjonuje Jan Ostrowski, prezes zespołu z Białopola. Ostre strzelanie już w 5 min. rozpoczął Krasnowski. W 8 i 15 min. strzałami z ok. 10 m popisał się Szymon Łukaszewski i było wiadomo, że Unia w tym meczu punktów nie straci. Przed przerwą gospodarze jeszcze cztery razy wpisywali się na listę strzelców. – Widać było, że w pewnym momencie, myślę, że jakoś ok. 35 minuty goście opadli z sił – zauważa Ostrowski. – Dlatego w drugiej połowie grało się nam jeszcze łatwiej. Warto jednak pochwalić Start za to, że, biorąc po uwagę sytuację kadrową gości, w ogóle przyjechali oni do Białopola – komentuje prezes Unii nawiązując do walkoweru, jakim Hutnik Dubeczno oddał starcie z Hetmanem w Żółkiewce. Warto dodać, że w drugiej połowie meczu ze Startem Regent klasycznego hat-tricka zdobył Bartłomiej Wilgos. – Trafił do siatki w 69, 79 i 90 minucie meczu. To nie zdarza się często – podsumowuje Ostrowski. Unia kończy sezon na ósmej pozycji. Chyba za niskiej jak na ambicje klubu z Białopola.

Pewne trzy punkty Frassati

FRASSATI FAJSŁAWICE – ZNICZ SIENNICA RÓŻANA 5:0 (3:0)

1:0 – K. Przebirowski (20), 2:0 – Karol Błaziak (33), 3:0 – Chruściel (44 karny), 4:0 – P. Przebirowski (56), 5:0 – Krzykała (90).

FRASSATI: Stefaniak – Gęca, K. Kostka, Suszek, Koc, K. Przebirowski (65 B. Błaziak), P. Przebirowski, Chruściel, Dunda (62 Przybylski), Karol Błaziak (46 Gieracz), P. Kostka. Trener – Rafał Robak.

ZNICZ: Bednarczyk – Zalewski, Bryda (46 Żelisko), Pieczonka, Olszyna, K. Mazurek (87 Drzewiecki), Oleksym, M. Dobosz, Malczewski, Pylak, Jopek. Trener – Mirosław Basiński.

Czerwone kartki: P. Chruściel (F) w 75 min. za niesportowe zachowanie i Pylak (Z) w 75 min. za niesportowe zachowanie.

Frassati pewnie wygrało ostatni mecz w sezonie i ligę kończy na dobrej, siódmej pozycji. Gospodarze od początku śmiało zaatakowali, czego konsekwencją było trafienie z ok. 7 m Karola Przebirowskiego w 20 min. Znicz próbował grać z kontry, ale gospodarze szybko rozbijali ataki gości. W 33 min. Karol Błaziak z bliska pokonał Bednarczyka i było 2:0. Sytuacja Znicza stała się dramatyczna w 44 min.

Gola do szatni, z rzutu karnego, zdobył dla gospodarzy Piotr Chruściel. W drugiej połowie Frassati dość szybko strzelił gola na 4:0 i z boiska zaczęło wiać nudą. Gorąco zrobiło się dopiero w 75 min., gdy doszło do starcia Piotra Chruściela z Łukaszem Pylakiem, za co sędzia pokazał obu zawodnikom po czerwonej kartce. W końcówce gości strzałem z 10 m dobił Krzykała. (kg)

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – HUTNIK DUBECZNO 3:0 (walkower), goście rezygnowali z przyjazdu na mecz).

Tabela
1. Bug Hanna 26 62 19-5-2 88-32
2. Ogniwo Wierzbica 26 59 18-5-3 91-26
3. Ruch Izbica 26 57 19-0-7 80-34
4. Unia Rejowiec 26 56 18-2-6 81-38
5. Hetman Żółkiewka 26 46 15-1-10 71-47
6. Spółdzielca Siedliszcze 26 42 13-3-10 47-44
7. Frassati Fajsławice 26 41 13-2-11 68-56
8. Unia Białopole 26 35 10-5-11 73-51
9. Granica Dorohusk 26 31 9-4-13 49-49
10. Agros Suchawa 26 30 8-6-12 60-60
11. Znicz Siennica Różana 26 28 8-4-14 44-78
12. Orzeł Srebrzyszcze 26 24 7-3-16 42-59
13. Start Pawłów 26 7 2-1-23 26-159
14. Hutnik Dubeczno 26 6 1-3-22 19-91

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.