Tylko jeden z czterech zaplanowanych na niedzielę meczów chełmskiej ligi okręgowej doszedł do skutku. Ze względu na fatalną pogodę i zalegającą na boiskach wodę odwołano spotkania: Hetman Żółkiewka – Start Krasnystaw, Ruch Izbica – Frassati Fajsławice oraz Tatran Kraśniczyn – Unia Rejowiec. Na murawę wybiegli tylko zawodnicy Hutnika Ruda Huta i Unii Białopole. Lider ligi okręgowej nie miał problemów i wysoko pokonał ostatnią drużynę w tabeli. Odbyły się za to wszystkie trzy mecze zaplanowane na sobotę. Brat potwierdził wysoką formę i pewnie wygrał w Siennicy Nadolnej ze Spółdzielcą Siedliszcze, przełamała się Granica, która zasłużenie zainkasowała trzy punkty wygrywając w Srebrzyszczu z Orłem, nie było też niespodzianki w Rejowcu Fabrycznym, gdzie Sparta ograła Ogniwo. A oto szczegóły rozegranych spotkań 12. kolejki V ligi:
SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – OGNIWO WIERZBICA 3:1 (2:0)
1:0 – Kozioł (17), 2:0 – Martyn (33), 3:0 – Kiejda (66), 3:1 – K. Hanc (76 karny).
SPARTA: Bralewski – Janiszewski, Kucharski, Rutkowski, Kozioł, Kiejda (77 Oleksiejuk), Adamiec, Rossa (57 Kość) Wiewióra (56 Krystjańczuk), Martyn (82 Mazurkiewicz), Barabasz. Trener – Bartosz Bodys.
OGNIWO: Zagraba – Pilipczuk, K. Hanc, Nyszko, Remiś, Kłos, Zwolak, P. Bąk, Szanfisz, Krupski (57 Nadolski), Gałecki, Zwolak. Trener – Przemysław Mazurek.
Szóstą porażkę z rzędu (wliczając walkower z Ruchem), zanotowali zawodnicy Ogniwa. Wygląda na to, że zespół z Wierzbicy będzie w tym sezonie walczyć o utrzymanie w okręgówce. W sobotę Ogniwo, już pod wodzą nowego trenera Przemysława Mazurka, miało jednak trudne zadanie bo grało ze Spartą i to na wyjeździe. Mecz toczył się w anormalnych warunkach przy padającym deszczu i przenikliwym zimnie. Gospodarze od początku dominowali, ale byli nieskuteczni. Po jednej z wielu koronkowych akcji marazm w 17 min. przełamał Damian Kozioł po inteligentnym zagraniu Konrada Kiejdy. Utrata gola nie obudziła gości, którzy nadal tylko się bronili i nie potrafili zagrozić bramce Bralewskiego. W 33 min. Jakub Martyn zdecydował się na strzał zza pola karnego i golkiper Ogniwa skapitulował po raz drugi. Po zmianie stron na boisku nie działo się zbyt wiele ciekawego, widać było, że niesprzyjająca aura daje się we znaki piłkarzom obu zespołów. W 66 min. Kiejda i Kozioł skopiowali akcję z 17 minuty i zrobiło się 3:0. Tym razem Kozioł zmienił się jednak w asystenta, a Kiejda w egzekutora. Ogniwo stać było na jeden zryw, po którym sędzia podyktował jedenastkę za zagranie piłki ręką we własnym polu karnym przez jednego z zawodników Sparty. Pewnym egzekutorem okazał się Kacper Hanc, ale trzy punkty i tak zostały w Rejowcu Fabrycznym.
BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 4:1 (1:1)
1:0 – Suduł (10), 1:1 – Borek (30), 2:1 – P. Szadura (67), 3:1 – Suduł (76), 4:1 – Szczepaniuk (87).
Tak udanego startu w okręgówce Brat nie miał od lat. W sobotę podopieczni Andrzeja Ignaciuka nie mieli większych problemów z zainkasowaniem trzech punktów i pewnie pokonali Spółdzielcę. Goście postawili na obronę i kontrataki, ale już w 10 min. zagapili się i Sebastian Suduł mocnym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Gdy wydawało się, że kolejne bramki to tylko kwestia czasu po jednym z nielicznych wypadów zespół z Siedliszcza wywalczył rzut wolny, po którym Szymon Borek wyrównał stan meczu. Brat obudził się dopiero po przerwie. W 67 min. na listę strzelców wpisał się niezawodny ostatnio Paweł Szadura, a ostatecznie ochotę do gry gościom odebrał Suduł, który w 76 min. zamknął koronkową akcję gospodarzy. Wynik na 4:1 precyzyjnym strzałem ustalił Szczepaniuk. Przez jeden dzień Brat był nawet liderem chełmskiej ligi okręgowej, ale w niedzielę ponownie wyprzedziła go Unia Białopole.
ORZEŁ SREBRZYSZCZE – GRANICA DOROHUSK 1:3 (0:1)
0:1 – K. Olęder (7), 0:2 – Niemiec (67), 0:3 – Swatek (77), 1:3 – Ł. Tatysiak (90+2). Czerwona kartka: Świderski (G) w 24 min. za dwie żółte.
Choć trudno w to uwierzyć Granica wygrała pierwszy mecz od 10 września, kiedy pokonała 3:1 Unię Rejowiec. W kolejnych sześciu spotkaniach podopieczni Marka Grzywny przegrywali bądź remisowali. – Tym bardziej wygrana nad Orłem cieszy – ocenia sobotni meczu opiekun zespołu z Dorohuska. – Dla nas trzy punkty zdobyte w Srebrzyszczu są bardzo cenne, długo na nie czekaliśmy i w końcu trochę odbiliśmy się od strefy spadkowej – dodaje. Granica wygrała z Orłem pewnie i zasłużenie, choć od 24 minuty grała w osłabieniu. Grzegorz Świderski szybko dostał dwie żółte kartki (za faule) i wyleciał z boiska. – Fajnie, że nawet grając w dziesięciu drużyna pokazała charakter i swoją wyższość nad rywalem. Nasze zwycięstwo nie podlega dyskusji, mogło być nawet bardziej okazałe – mówi Grzywna. Orła stać było jedynie na honorowe trafienie Łukasza Tatysiaka uzyskane już w doliczonym czasie gry.
HUTNIK RUDA HUTA – UNIA BIAŁOPOLE 2:9 (2:4)
0:1 – Łukaszewski (3), 0:2 – Zdybel (4), 1:2 – Głaz (24), 2:2 – Balcerek (29), 2:3 – Stepaniuk (33), 2:4 – Łukaszewski (41), 2:5 – Steciuk (60), 2:6 – Łukaszewski (66), 2:7 – Jabłoński (85), 2:8 – Tabuła (87), 2:9 – Bureć (90).
Nie było niespodzianki w meczu pierwszej z ostatnią drużyną chełmskiej okręgówki. Już po 4 minutach Unia Białopole prowadziła w Rudzie Hucie 2:0. – Między 20, a 30 minutą zanotowaliśmy niepotrzebny zastój w grze i grający z wiatrem gospodarze to wykorzystali doprowadzając do remisu – mówi Jan Ostrowski, prezes Unii. Ładne bramki z dystansu strzelone przez Głaza i Balcerka podziałały na zespół z Białopola, jak płachta na byka. – Szybko odzyskaliśmy kontrolę nad spotkaniem, a po przerwie to już była egzekucja – przyznaje Ostrowski. Ostatecznie Unia wbiła Hutnikowi aż 9 bramek, z czego trzy strzelił Szymon Łukaszewski.
Mecze: RUCH IZBICA – FRASSATI FAJSŁAWICE, TATRAN KRAŚNICZYN – UNIA REJOWIEC oraz HETMAN ŻÓŁKIEWKA – START KRASNYSTAW zostały odwołane ze względu na fatalną pogodę. Zostaną rozegrane najprawdopodobniej 11 listopada.

