Mieszkańcy Żółkiewki skarżą się na miejscowy Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. – Zapisanie się na wizytę u lekarza w gabinecie graniczy z cudem, bo doktor przeważnie udziela teleporad. Na wizyty domowe nie jeździ, a żeby zrobić badania, pacjenci muszą pojechać do oddalonego o 10 kilometrów Wysokiego, bo przychodnia w Żółkiewce nie chce ich wpuścić – twierdzi jeden z naszych czytelników.
Takich problemów z dostępem do usług medycznych w Żółkiewce chyba jeszcze nie było. Jak mówią mieszkańcy, z powodu pandemii koronawirusa trudno jest dostać się do miejscowego lekarza, a nie wszyscy przecież chorują tylko na Covid-19.
– Pacjenci nie są przyjmowani, lecz kierowani na teleporadę – mówi nasz czytelnik. – Trudno jest się też dodzwonić się do przychodni. Nie ma również żadnych szans na to, żeby lekarz przyjechał na wizytę domową do pacjenta. Mało tego, nie jesteśmy wpuszczani do ośrodka zdrowia, nie możemy wykonać podstawowych badań. Żeby je zrobić, musimy jeździć do oddalonego o 10 kilometrów Wysokiego. Wygląda to tak, jakby w Żółkiewce w ogóle nie było ośrodka zdrowia.
Rzeczywiście, my również mieliśmy problem z dodzwonieniem się do przychodni. Cały czas telefon był zajęty. Wyglądało to tak, jakby ktoś celowo odłożył słuchawkę. Udało się nam natomiast porozmawiać z wójtem gminy Jackiem Lisem, choć ośrodek zdrowia jest niepubliczny i mu nie podlega.
– Kilka dni temu rozmawiałem z lekarzem i powiedział mi, że mogą być sygnały od pacjentów dotyczące problemów z dostępem do przychodni. Spowodowane jest to jednak tym, że zgodnie z obowiązującymi od niedawna przepisami lekarz podstawowej opieki zdrowotnej musi w ciągu 48 godzin zbadać pacjenta powyżej 60. roku życia, u którego stwierdzono Covid-19 i ocenić jego stan zdrowia podczas domowej wizyty.
Tych wyjazdów najwyraźniej jest sporo, skoro występują problemy z dostępem do lekarza. Ale wiem też, że lekarz udziela nie tylko teleporad, a również przyjmuje w gabinecie. Zależy to właśnie od ilości wizyt domowych. Będę chciał raz jeszcze z lekarzem na ten temat porozmawiać, żeby mieszkańcy do podstawowych usług medycznych mieli łatwiejszy dostęp – wyjaśnia wójt Jacek Lis. (ps)

