BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – OGNIWO WIERZBICA 1:2 (0:2)
0:1 – Bąk (24), 0:2 – Siwek (45), 1:2 – Niedrowski (57).
BRAT: Mróz – Pachuta, Kniażuk, Malinowski, Mateusz Kowalczyk, Arnold Kister, Arkadiusz Kister, Wędzina, Karol Kowalczyk (67 M. Wójcik), J. Wójcik (70 Chwaszcz), Niedrowski. Trener –
OGNIWO: Wojnowski – Sobiesiak, Siwek, Pełczyński (46 Kłos), Szanfisz, Knot, Bąk (83 Gałecki), D. Klimowicz, Balcerek (80 K. Klimowicz), Chlebiuk, E. Klimowicz (65 Stańczuk). Trener – Krzysztof Bodziak.
Ogniwo, jeden z faworytów do awansu do IV ligi, wygrało w Siennicy Nadolnej z Bratem, ale mecz był bardzo wyrównany. Wynik w 24 min. otworzył po indywidualnej akcji Patryk Bąk, a tuż przed zmianą stron gospodarzy dobił Cezary Siwek, strzałem z ok. 7 m.
– Do przerwy prowadziliśmy 2:0, a powinniśmy wyżej i wówczas nie byłoby tej nerwówki w drugiej połowie – zauważa wspominany przed chwilą Cezary Siwek. Drugie 45 minut było bardzo wyrównane, gra podostrzyła się, sędzia pokazał kilka żółtych kartek. W 57 min. Brat zdobył gola kontaktowego. Silnym strzałem z ok. 10 m popisał się Bartosz Niedrowski i gospodarze uwierzyli, że mogą tego meczu nie przegrać.
– Zasłużyliśmy co najmniej na remis – ocenia Andrzej Ignaciuk, trener zespołu z Siennicy Nadolnej. – Od początku graliśmy nieźle, ale nieskutecznie. Już w pierwszej połowie mogliśmy zdobyć gola, ale Niedrowski minimalnie przestrzelił.
Zamiast tego straciliśmy głupio gola do szatni. W drugiej części meczu to my atakowaliśmy, a Ogniwo starało się kontraktować, ale bezskutecznie. W końcówce meczu piłkę na 2:2 miał Pachuta, ale przestrzelił z 11. Szkoda, bo nie byliśmy dziś gorsi od drużyny gości – komentuje Ignaciuk. – Wywieźliśmy trzy punkty z trudnego terenu i to jest dla nas najważniejsze – podsumowuje Cezary Siwek, zawodnik Ogniwa. (kg)

