Niedziela (29 czerwca) to był dzień pełen wspomnień, dobrej muzyki, zapachu ogniska i uśmiechów mieszkańców Włodawy. Nad Włodawką odbyło się wyjątkowe plenerowe wydarzenie. Mowa o „Wembley – Rozpoczęcie wakacji nad rzeką”, zorganizowane przez Fundację Na Bugu we współpracy z zaprzyjaźnionymi instytucjami, m.in.: Muzeum – Zespołem Synagogalnym we Włodawie i Włodawskim Domem Kultury. Kameralna, lecz tętniąca życiem impreza idealnie wpisała się w rosnące zapotrzebowanie mieszkańców Włodawy na tego typu integrujące wydarzenia kulturalne.
Nazwa wydarzenia „Wembley” nie jest przypadkowa. Odnosi się do popularnego niegdyś dzikiego boiska, na którym przez lata spotykała się lokalna społeczność. Fundacja na Bugu z powodzeniem tchnęła nowe życie w to miejsce, przywracając mu dawny charakter wspólnotowego punktu spotkań. Pod hasłem „Wyjdź do ludzi!”, organizatorzy zaprosili włodawian i turystów do wspólnego świętowania rozpoczęcia wakacji w klimacie lat 80., 90. i początku XXI wieku. Program imprezy był różnorodny i trafiał w gusta uczestników – zarówno młodszych, jak i starszych. Już od godziny 16.00 emocje budził turniej piłkarski drużyn osiedlowych prowadzony przez Ryszarda Nilipiuka.
Rozegrano mecz Podzamcze kontra Reszta Świata – pełen sportowej pasji i sąsiedzkiego ducha. Następnie muzyczna scena tętniła dźwiękami największych przebojów z lat 80.-90., a lokalni artyści dali pokaz talentu w ramach sceny otwartej. Wieczorne koncerty – najpierw „Chłopcy kontra Basia”, a potem taneczna potańcówka z Sentymentalną Kapelą z Piask Lubelskich – przyciągnęły tłumy na leśną polanę. Radosna atmosfera, parkiet pod gołym niebem i muzyka, która poruszała wspomnienia – wszystko to stworzyło niepowtarzalny klimat wydarzenia.
Nie tylko muzyka
Organizatorzy zadbali również o szereg atrakcji towarzyszących. Dzieci mogły odkrywać dziki plac zabaw, brać udział w podchodach organizowanych przez Grupę eksploracyjno-historyczną Włodawa i poszukiwać skarbów, a dorośli z zainteresowaniem oglądali wystawę plenerową „Między domem a trzepakiem – dzieciństwo we Włodawie”, która wzruszała i bawiła. Nie zabrakło też Gospody Nadbużanka i stoisk Koła Gospodyń Miejskich „Zosie Samosie”, które serwowały kuchnię sentymentalną – smaki, które wielu przypomniały wakacje u babci czy letnie wieczory na podwórku.
Specjalne uznanie zebrała także instalacja „Młodość Offline – gabinet osobliwości”, przypominająca, jak wyglądało życie bez internetu i smartfonów. Fundacja na Bugu we Włodawie udowodniła, że mieszkańcy miasta potrzebują przestrzeni do wspólnego przeżywania kultury, historii i relacji międzyludzkich. Kameralne, oddolne wydarzenie okazało się strzałem w dziesiątkę. Bez wielkich scen, ale z wielkim sercem.
– Wembley to coś więcej niż tylko impreza – to powrót do wartości, które budowały naszą lokalną wspólnotę i będziemy się starać, by te wydarzenie weszło na stałe do kalendarza miejskich imprez – mówi jedna z jego organizatorek, Julita Fajks-Mitkowska, prezes Fundacji Na Bugu we Włodawie.
– Hasło „Idziemy na Wembley!” we wspomnieniach niektórych mieszkańców Włodawy prowadziło do niezwykłego miejsca, gdzie grało się w piłkę nożną, pływało w rzece, spotykało i integrowało. Tym miejscem była łąka nad Włodawką, do której dotrzeć można było mijając kanał burzowy od ulicy Podzamcze. Misją naszej fundacji jest tworzenie przestrzeni dla mieszkańców miasta do integracji zarówno poprzez kulturę, sztukę, ale również rekreację, a „Wembley” to wydarzenie łączące sport na łonie natury z muzyką, wystawami, smakami, przestrzenią do zabawy i wspólnego spędzania czasu.
A wszystko to przywołać ma sentymentalne lata młodości, gdzie każdy znalazł chwilę, by wyjść z domu. Sami przyznacie, że to były niezapomniane chwilę, dlatego pamięć o nich warto pielęgnować i przekazywać kolejnym pokoleniem, które o takich rzeczach nie mają pojęcia.
Warto podkreślić, że wydarzenie zostało zorganizowane przez różne instytucje i osoby ponad wszelkimi podziałami i jest dowodem na to, że zgoda buduje. (bm)





