Nie będzie remontu drewnianego mostu nad Włodawką czy renowacji zabytkowej kamienicy przy al. Piłsudskiego. Choć ratusz złożył do Rządowego Programu Odbudowy Zabytków aż dziesięć wniosków o dofinansowanie, nie otrzymał pieniędzy na żaden z nich.
Włodawski ratusz wiązał wielkie nadzieje ze środkami z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków. Złożył aż dziesięć wniosków na łączną kwotę ok. 8 mln zł, m.in. na odbudowę zamkniętego ze względu na fatalny stan techniczny drewnianego mostu nad Włodawką, rewitalizację cerkwi i kościoła, renowację zabytkowej kamienicy tuż przy Urzędzie Miasta czy ul. Mostowej.
Niestety, okazało się, że żaden projekt nie uzyskał akceptacji. Rozczarowanie jest tym większe, że miastem współrządzi wiceburmistrz z PiS, który miał być gwarantem pozyskiwania środków zewnętrznych z takich właśnie programów. Tym razem się nie udało, choć szanse były, czego dowiodły np. Wyryki. Ta niewielka gmina otrzymała z RPOZ pieniądze na realizację aż pięciu zadań.
– Ubolewam, że żaden z naszych wniosków nie otrzymał dofinansowania. Jednak myślę, że będą kolejne edycje programu i wtedy otrzymamy środki na remont naszych zabytków. Według mnie jednym z czynników decydujących o takim właśnie rozstrzygnięciu mogło być to, że każdy z naszych wniosków był wielomilionowy. Dofinansowanie otrzymały te mniej kosztowne – mówi burmistrz Włodawy Wiesław Muszyński. (pk)

