Masz niemałe umiejętności, czujesz się na siłach, jesteś pracowity i ambitny, lubisz piłkę nożną i chciałbyś zagrać co najmniej w czwartej lidze? Jeśli spełniasz te wymagania, nie zwlekaj, zadzwoń do działaczy lub trenera Włodawianki Włodawa. Klub właśnie ogłosił swego rodzaju casting na zawodników pierwszego zespołu. Czegoś takiego, jeszcze nie było.
Włodawianka Włodawa ma za sobą trzeci sezon z rzędu w czwartej lidze. Podopieczni Marka Droba rywalizację ukończyli na bezpiecznym dwunastym miejscu. Klub ma 94-letnią historię i należy do najstarszych w województwie lubelskim. – Włodawianka to klub z tradycjami, których wychował wielu naprawdę dobrych zawodników – podkreśla jego prezes, Ryszard Nilipiuk. – Krystian Wójcik dziś gra w pierwszoligowym Rakowie Częstochowa. Michał Wołos i Michał Budzyński są podporą trzecioligowej Chełmianki. Ireneusz Zarczuk przez wiele lat reprezentował barwy Łady Biłgoraj, gdy ta grała w III lidze. To tylko nieliczni zawodnicy, którzy pierwsze kroki w piłce nożnej stawiali we Włodawie, a później rozwinęli się w innych klubach z wyższych lig.
Włodawianka w zakończonym niedawno sezonie tworzyła mieszkankę rutyny z młodością. Tacy piłkarze, jak: Wojciech Więcaszek, Daniel Polak, Paweł Soroka, Artur Nielipiuk, Norbert Zdolski, Michał Kuczyński, są z nią związani od wielu lat. Młodymi zawodnikami, Łukaszem Bartnikiem, Patrykiem Błaszczukiem, a także Ukraińcem Oleksandrem Drahanczukiem, są zainteresowane silniejsze od Włodawianki kluby. Utalentowany Piotr Chodziutko z kolei już porozumiał się z Chełmianką. – Gdy zaczęliśmy analizować kadrę zespołu pod kątem nowego sezonu, doszliśmy do wniosku, że możemy mieć problemy – mówi prezes Nilipiuk. – Nie chcemy powtórzyć sytuacji z poprzednich rozgrywek, w których były mecze, zwłaszcza na wyjazdach, gdzie na ławce rezerwowych trener do dyspozycji miał tylko drugiego bramkarza. Część naszych piłkarzy zawodowo pracuje, część studiuje i te obowiązki trudno było im pogodzić z grą w piłkę nożną.
Żeby uniknąć kadrowych problemów, zarząd Włodawianki, wspólnie z trenerem Markiem Drobem, postanowił ogłosić casting na zawodników pierwszej drużyny. Informacja na ten temat już ukazała się na jednym ze sportowych portali w województwie lubelskim. – Nie ukrywam, że odzew przeszedł nasze oczekiwania – opowiada Ryszard Nilipiuk. – W ciągu dwóch dni zadzwoniło do nas aż siedemnastu zawodników, zainteresowanych grą dla Włodawianki. Co ważne, zaledwie trzech rozpoczęło rozmowę od pieniędzy. Reszta chciałaby po prostu spróbować swoich sił w czwartej lidze. I takich zawodników właśnie potrzebujemy. Chętnych do pracy, z dobrymi umiejętnościami, mających szanse na dalszy rozwój. Włodawianka jest klubem, z którego łatwiej wybić się. U nas szansę gry dostanie każdy, kto będzie chciał pracować i dostosować się do panujących w klubie zasad. Mamy dobry przegląd kadr, znamy piłkarzy z regionu i wiemy, że kilku, może nawet kilkunastu powinno dostać szansę sprawdzenia się na poziomie czwartej ligi. Dlatego też apelujemy do wszystkich zawodników, jeśli marzą o występach przeciwko Hetmanowi Zamość, Lubliniance, Tomasovii Tomaszów Lubelski, Stali Kraśnik, czy Lewartowi Lubartów, niech zgłoszą się do naszego klubu. Do odważnych świat należy!
Władze klubu i trener Drob chcą dysponować przynajmniej 20-osobową kadrą. – Zależy nam na tym, by Włodawianka była mocna, dalej grała w czwartej lidze. Mecze mistrzowskie we Włodawie do swego rodzaju święto piłkarskie. Nasi kibice przyzwyczaili się do czwartej ligi i chcemy w tych rozgrywkach grać jak najdłużej – podkreśla prezes Nilipiuk.
Piłkarze, którzy chcą spróbować swoich sił na poziomie czwartej ligi, i chcieliby reprezentować barwy Włodawianki, powinni skontaktować się z prezesem Ryszardem Nilipiukiem, tel. 506 725 220, lub trenerem Markiem Drobem, tel. 693 366 419. (s)
