Z ulgą mogą odetchnąć mieszkańcy Siedliszcza i Uhruska. W wodociągu, który zaopatrywał ich domy w wodę, nie ma już żadnych groźnych bakterii. Kranówka nadal może mieć jednak nieprzyjemny zapach i smak – wszystko przez chlorowanie.
Bakterie z rodzaju E. coli w wodociągu w Siedliszczu (gm. Wola Uhruska) wykryto 6 grudnia. Włodawski sanepid wprawdzie warunkowo uznał wodę za zdatną do używania i spożycia, ale tylko po przegotowaniu trwającym minimum 2 minuty.
Przedsiębiorstwo Usługowo-Wytwórcze z Woli Uhruskiej, które zarządza gminną siecią wodno-kanalizacyjną zastosowało dezynfekcję rurociągu, a ta przyniosła szybki skutek, bo w próbkach pobranych do badań w piątek (13 grudnia) żadnych groźnych dla zdrowia bakterii już nie wykryto. W związku z tym Mariusz Januszko kierujący włodawskim sanepidem wydał komunikat o ponownej przydatności do spożycia wody z ujęcia w Siedliszczu. (bm)
