Ponad 19 tys. zł miesięcznie zarabiać będzie wójt gminy Hanna Grażyna Kowalik. To maksymalne możliwe wynagrodzenie. – Jestem wójtem już bardzo długo, to moja ostatnia kadencja, więc radni w ten sposób docenili moją pracę na rzecz gminy i jej mieszkańców – wyjaśnia.
Środowa (22 maja) sesja rady gminy miała spokojny przebieg. Najpierw wybrano składy komisji stałych, a potem głos zabrała wójt Grażyna Kowalik, stwierdzając, że liczy na konstruktywną współpracę. – Plany pracy komisji są bardzo obszerne i jest dużo zagadnień, którymi trzeba się zająć w miarę szybko – mówiła na początku, a potem przeszła do omówienia najważniejszych zagadnień.
– Na początek chcę poruszyć temat drogi powiatowej do Janówki, bo terminy nam mijają. Mamy pieniądze z Polskiego Ładu i wstępną promesę. Do 12 lipca musimy ogłosić przetarg, a jesteśmy dopiero na etapie robienia dokumentacji i nie mamy decyzji środowiskowej. Nie wiem, jak powiat na to się zapatruje, czy jest możliwość np. wydłużenia terminu. Kolejny temat to scalenia gruntów. Mamy dwa obiekty wpisane na tę listę, czyli Pawluki i Dołhobrody. Wpis jest jednak warunkowy i jeśli inne powiaty nie wytypują obiektów na swoim terenie, to mamy szansę na realizację scaleń w tych dwóch miejscowościach. Planujemy rozszerzenie usług medycznych w naszym ośrodku zdrowia.
W przygotowaniu mamy kilka inwestycji z dofinansowaniem z Polskiego Ładu. To remont drogi do Janówki, odbudowa zabytków, czyli remont ołtarza w kościele w Lacku i budowa ogrodzeń na obu cmentarzach w Dołhobrodach. Kolejne zadanie to wymiana oświetlenia ulicznego na energooszczędne. Największy projekt z Programu Inwestycji Strategicznych to modernizacja i przebudowa dróg gminnych, na co mamy 9 mln zł – wyliczała Kowalik. Dyskusji nie było podczas ustalania wynagrodzenia wójt. Uchwalono je na najwyższym możliwym poziomie, przekraczającym nieco 19 tys. zł miesięcznie. (bm)

