Jak już informowaliśmy, mamy pierwsze ognisko wścieklizny w powiecie chełmskim. W Rożdżałowie (gm. Chełm) zakażona kotka pogryzła właścicieli. Zwierzę padło, a pozostałe odebrane z posesji koty zostały uśpione. PIW wprowadza nowe restrykcje dla właścicieli zwierząt.
Służby biją na alarm. Po latach do powiatu chełmskiego znów dotarła groźna choroba – wścieklizna. Ostatni raz stwierdzona została w Teosienie pod Dorohuskiem u padłego lisa w 2020 roku. W minionym tygodniu, jak poinformował Wojewódzki Inspektorat Weterynarii w Lublinie, wściekliznę wykryto u kota.
W poniedziałek (20 stycznia) w Rożdżałowie około 2-letnia kotka pogryzła jednego właściciela, dzień później – drugiego. Zaniepokojeni mieszkańcy gminy Chełm zgłosili sprawę odpowiednim organom, a Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Chełmie zdecydował o obserwacji zwierzęcia. W środę kotka padła, a wyniki badań z laboratorium potwierdziły wściekliznę.
W związku z wykryciem kolejnego ogniska wścieklizny ma zostać wydane rozporządzenie wojewody lubelskiego w sprawie wprowadzenia obowiązku szczepienia kotów przeciwko wściekliźnie na terenie Chełmszczyzny oraz trzymania psów na uwięzi lub na ogrodzonym terenie zamkniętym, a kotów w zamknięciu.
Więcej w poniedziałkowym, papierowym wydaniu „Nowego Tygodnia”. (p)

