Przedsiębiorca, która wygrała przetarg na zakup działki w Woli Uhruskiej, na której miał się znajdować parking marketu Stokrotka, nie wpłaciła ponad 150 tysięcy złotych na konto gminy. Przetarg na razie nie zostanie jednak unieważniony, bo w międzyczasie pojawiła się osoba trzecia, która zgłosiła roszczenia do tego terenu.
Zaciętą licytację o ok. 11-arową działkę w Woli Uhruskiej wygrała mieszkanka tej miejscowości, która jest też właścicielką dwóch największych sklepów. Wygląda na to, że celem jej przystąpienia do licytacji było pokrzyżowanie planów inwestora, który przy ul. Chełmskiej chce budować market sieci Stokrotka, który będzie olbrzymią konkurencją dla miejscowych przedsiębiorców. Okazuje się jednak, że budowy to nie zatrzyma, ale spowoduje, że parking przysklepowy będzie o wiele mniejszy.
W ubiegłym tygodniu minął termin wpłaty pieniędzy za wylicytowaną działkę, którego właścicielka sklepów nie dotrzymała. Nie oznacza to jednak unieważnienia postępowania, bo do gry nieoczekiwanie włączyła się trzecia osoba. Kobieta ta zgłosiła do sądu wniosek o przejęcie tej działki poprzez zasiedzenie. Władze gminy Wola Uhruska wystąpiły do sądu o informacje, kto roszczenie zgłosił i czy ma po temu podstawy. – Na razie wstrzymujemy się z wszelkimi ruchami. Czekamy na odpowiedź z sądu i to od niej będzie uzależnione dalsze postępowanie w tej sprawie – mówi wójt Jan Łukasik. (bm)

