Młody mężczyzna, który w poniedziałek uległ poważnemu wypadkowi na skuterze, z urazem głowy został zabrany przez helikopter ratunkowy do szpitala w Lublinie. Kobieta, która wezwała pomoc mówi, że najpierw usłyszała potworny huk, a zaraz potem zobaczyła, jak pod bramę jej posesji toczy się kask. Nieco dalej leżał ranny 25-latek i jego motorower.
W poniedziałek (26 czerwca) tuż po południu dyżurny włodawskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym, do którego doszło Załuczu Starym (gm. Urszulin). – Z relacji zgłaszającej wynikało, że najpierw usłyszała ona ogromny huk, a chwilę po tym pod jej bramą przetoczył się kask motocyklowy – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Gdy kobieta wyszła na drogę zobaczyć, co się stało, znalazła leżący na boku motorower marki Junak oraz mężczyznę. Na miejsce skierowano pogotowie oraz policjantów z Komisariatu Policji w Urszulinie i z Włodawy, którzy wykonywali czynności na miejscu zdarzenia. Kierowca jednośladu – 25-latek z gminy Urszulin nieprzytomny i z urazem głowy został zabrany przez śmigłowiec do szpitala w Lublinie. Od mężczyzny pobrano krew do badań celem ustalenia jego stanu trzeźwości. Teraz policjanci skupiają się na ustaleniu wszystkich okoliczności tego wypadku i apelują o ostrożną i rozważną jazdę – dodaje Szymańska. (bm)

