Brawura, niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz brak umiejętności kierowania samochodem były przyczynami wypadnięcia z drogi osobowego Audi. Jego kierowca może mówić o wielkim szczęściu, bo z kolizji wyszedł bez szwanku, czego nie można powiedzieć ani o jego aucie, ani o płocie, na którym się zatrzymało.
Powszechnie wiadomo, że nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn poważnych wypadków drogowych, czego dowodem jest zdarzenie drogowe, do którego doszło we wtorek (2 stycznia) w Hańsku. – Około godziny 14 kierujący Audi 80 24-letni mieszkaniec gminy Hańsk stracił panowanie nad pojazdem, wpadł w poślizg i uderzył w ogrodzenie posesji – mówi Elwira Tadyniewicz z KPP we Włodawie. – Wszystko działo się w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, a licznik Audi w momencie zdarzenia wskazywał wartość o wiele większą. Brawurowa jazda 24-letniego kierowcy sprawiła, że oprócz zniszczonego auta i ogrodzenia stracił on prawo jazdy, a dodatkowo policjanci nałożyli na niego mandat i punkty karne za popełnione wykroczenie. Na szczęście nikomu się nie stało, ale przypominamy o dostosowaniu prędkości do warunków panujących na drodze. Pamiętajmy, że zimą droga hamowania jest znacznie dłuższa. Dlatego apelujemy do wszystkich kierujących o podróżowanie zgodne z przepisami ruchu drogowego – przypomina pani rzecznik. (bm)

