Wójtowie gmin powiatu chełmskiego są zaskoczeni, że ceny odbioru śmieci tak mocno poszybowały w górę. Koszt wywozu tony odpadów podrożał z ponad 600 zł nawet do 1,1 tys. zł. Wyższa cena usługi to wyższe stawki dla mieszkańców, ale tuż przed wyborami samorządowymi nie wszyscy są skorzy do podwyżek.
W wielu gminach powiatu chełmskiego wraz z końcem 2023 r. wygasły umowy na wywóz odpadów komunalnych. Wójtowie gmin, w których ogłoszono przetargi na odbiór śmieci oniemieli po otwarciu ofert od wykonawców. W gminie Wojsławice postępowanie na wybór odbiorcy śmieci w 2024 i 2025 r. ogłoszono w listopadzie ub.r. Samorząd planował wydać na to 700 tys. zł, ale obie złożone oferty opiewały na kwoty powyżej 1,2 mln zł i z tego powodu przetarg unieważniono.
Ogłoszono go powtórnie w nadziei, że będzie taniej, ale i tym razem oferty cenowo były zbliżone do tych z listopadowego postępowania. Samorządowcy z Wojsławic wyłonili wykonawcę, który zaoferował najniższą ofertę. Odbiorcą odpadów został Gminny Zakład Obsługi z gminy Dorohusk. W gminie Wojsławice za odbiór tony odpadów wcześniej płacono 645 zł, a po przetargu cena ta wynosi 1134 zł.
– Wykonawca już odbiera odpady od mieszkańców, ale usługa ta rzeczywiście mocno podrożała – mówi Henryk Gołębiowski, wójt gminy Wojsławice. – Dlatego, wykonamy bilans i zapewne jeszcze nie w pierwszym półroczu, ale w drugim trzeba będzie wprowadzić podwyżki stawek za odbiór odpadów.
Stawki te w gminie Wojsławice na razie wygórowane nie są. To 12 zł miesięcznie od mieszkańca, a od tego trzeba odjąć złotówkę w przypadku kompostowania odpadów.
W gminie Kamień też niedawno rozstrzygnęli przetarg na wywóz śmieci. Odbiorca jest ten sam, co do tej pory – Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Magdalena Kicińska ze Strupina Łanowego. Dotąd jednak cena odbioru jednej tony odpadów wynosiła 690 zł netto, a teraz jest to 980 zł. Różnica jest znacząca, ale Dariusz Stocki, wójt gminy Kamień, zapowiada, że dotychczasowa stawka (15 zł od mieszkańca w przypadku segregacji) nie zmieni się, jeśli ilość odpadów nie będzie drastycznie wzrastać, a mieszkańcy będą je odpowiednio segregować.
Przetarg na odbiorcę śmieci ogłaszano niedawno także w gminie Leśniowice. Wpłynęły dwie oferty: PW Ewa Grzywna-Żmuda z Żółtaniec opiewająca na 1 294 920 zł oraz Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Magdalena Kicińska ze Strupina Łanowego – 1 425 600 zł. Przetarg wygrało przedsiębiorstwo z Żółtaniec. Sytuacja jest jednak analogiczna, jak w innych gminach, które ogłaszały ostatnio przetargu na te usługi. Gmina Leśniowice dotąd płaciła za odbiór tony odpadów 685 zł, a teraz (tzn. w latach 2024-2025) zapłaci 1177 zł. W związku z tym, Joanna Jabłońska, wójt gminy Leśniowice, mówi, że na jednej z najbliższych sesji radni pochylą się nad kwestią podwyżki stawek za odbiór śmieci. Do tej pory opłata ta wynosiła 13 zł miesięcznie od mieszkańca, a od tego należy odjąć złotówkę w przypadku kompostowania odpadów.
– W związku z tak znaczącym wzrostem ceny tej usługi będziemy zmuszeni podnieść stawki za wywóz odpadów – mówi wójt Jabłońska.
W gminie Dorohusk też niedawno rozstrzygnięto przetarg na odbiór odpadów w 2024 r. Wpłynęły trzy oferty. Najkorzystniejszą – 1069 zł za odbiór tony odpadów – złożył Gminny Zakład Obsługi z Okop Kolonii (gmina Dorohusk), który w ubiegłym roku również wywoził śmieci od mieszkańców gminy Dorohusk. Ceny odbioru tony odpadów w dwóch pozostałych ofertach opiewały na 1274 i 1296 zł. Dla porównania w ubiegłym roku gmina Dorohusk płaciła za to 700 zł brutto. Ceny usługi poszybowały w górę, ale Wojciech Sawa, wójt gminy Dorohusk, mówi, że na razie nie będzie podwyżek stawek za odbiór śmieci dla mieszkańców. Opłata ta wynosi 15 zł od osoby, w przypadku segregacji odpadów.
– Na razie stawki pozostaną na dotychczasowym samym poziomie – mówi wójt Sawa. (mo)

