Kryminalni zatrzymali 22-letniego obywatela Uzbekistanu, członka bandy żerującej na seniorach. Od 79-latka z gminy Ruda-Huta oszust wyciągnął 70 tys. zł metodą „na wypadek”.
W czerwcu na telefon stacjonarny 79-latka zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako jego wnuczka. Roztrzęsionym głosem poinformowała, że doszło do poważnego wypadku z udziałem syna seniora. Według jej relacji, w wyniku zdarzenia zginęła kobieta i dziecko, a żeby uniknąć aresztowania sprawcy – rzekomo syna mieszkańca gm. Ruda-Huta– potrzebne są pieniądze na kaucję. Kobieta przekonywała, że sytuacja jest dramatyczna, a liczy się każda minuta. W pewnym momencie przekazała słuchawkę mężczyźnie, który podał się za syna 79-latka i potwierdził, że doszło do śmiertelnego wypadku. Potem słuchawkę przejął ktoś inny; prawdopodobnie mężczyzna podszywający się pod funkcjonariusza policji lub prawnika. Nakłonił seniora do spakowania oszczędności do reklamówki i przekazania ich pośrednikowi, który się po nie zgłosi.
– Do przekazania gotówki doszło pod bramą posesji pokrzywdzonego. Do tego momentu połączenie telefoniczne było cały czas aktywne. Dopiero kilka godzin później pokrzywdzony zadzwonił do syna i dowiedział się, że nie było żadnego wypadku. Stracił 70 tysięcy złotych – relacjonuje podkomisarz Kamil Karbowniczek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Lubelscy kryminalni ustalili, że tym, który odbierał od ofiar pieniądze, był 22-letni Uzbek. Kilka dni temu mężczyzna został zatrzymany na terenie powiatu płońskiego, kiedy wracał z Olsztyna, gdzie odebrał od innej oszukanej 80-latki 12 000 zł.
Podczas czynności z udziałem zatrzymanego okazało się, że 22-letni cudzoziemiec brał też udział w oszustwie w Ciechanowie. Łącznie w tych trzech przypadkach grupa wyłudziła od seniorów ponad 130 tys. zł metodą „na wypadek” i „na policjanta”.
Uzbek usłyszał zarzuty w prokuraturze, a Sąd Rejonowy w Chełmie aresztował go na 3 miesiące. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia. (p, fot. KWP w Lublinie)

