Zima dopiekła drogowcom

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Wracając z pracy upadła na oblodzonym chodniku i potłukła sobie rękę. Ból był tak silny, że musiała pojechać do szpitala. Okazało się, że ma skręcony nadgarstek. Teraz zamierza starać się o odszkodowanie od zarządcy drogi.

– 6 lutego około godziny 16 wracałam z pracy deptakiem – opowiada nasza Czytelniczka. – Szłam pewnie, bo wydawało mi się, że nawet jeśli rano było ślisko, to do popołudnia chodniki powinny już być posypane. Niestety, przewróciłam się na oblodzonej kostce na środku deptaka, mniej więcej na wysokości banku sąsiadującego z Rossmanem. Dobiegli do mnie zaraz jacyś ludzie i pomogli mi wstać. Powiedzieli, że podnosili już kilka osób w tym samym miejscu.
Kobieta wróciła do domu przekonana, że upadając nie potłukła się dotkliwie. Niestety, w domu spuchł jej nadgarstek. Ręka bolała tak bardzo, że musiała pojechać na SOR. W poczekalni spotkała kilka osób, które podobnie jak ona potłukły się upadając na lodzie. Rościsław Muratov, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, przyznaje, że w tym sezonie do szpitala zgłaszało się o mnóstwo osób, które doznały uszkodzeń ciała, przewracając się na śliskich chodnikach lub ulicach.
– Tej zimy mieliśmy i śnieg, i lód, więc takich przypadków było bezwzględnie więcej, niż rok czy dwa lata temu – mówi R. Muratov.
– Moim zdaniem służby opowiedzialne za odśnieżanie kompletnie zawiodły – uważa nasza Czytelniczka. – Takie miejsca jak deptak i ogólnie całe centrum, gdzie przemieszcza się dużo ludzi, powinny być posypane z samego rana. Służby powinny pracować już od godziny 5, a nie 7 czy 8. Byłam kiedyś u rodziny w Austrii i podczas spaceru zwróciłam uwagę, że chodniki były posypane maleńkimi „kamyczkami”. Kuzynka wyjaśniła mi, że to dlatego, że na następny dzień zapowiadano opady śniegu i to takie działanie zapobiegawcze, aby rano nie było ślisko. Czy u nas tak nie można?
Kobieta przez wywrotkę na lodzie musiała wziąć na kilka tygodni zwolnienie z pracy. Teraz zamierza starać się o odszkodowanie od zarządcy drogi.
Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chelmie, przyznaje, że takie wnioski od mieszkańców już spływają.
– Mamy trochę takich zgłoszeń, ale zazwyczaj osoby starające się o odszkodowanie przychodzą do nas po zakończeniu leczenia lub rehabilitacji. Czasem nawet rok po zdarzeniu. O wiele więcej zgłoszeń mamy od kierowców, którzy uszkodzili auta na miejskich drogach – mówi K. Tomasik. (kw)

Udostępnij:
LinkedIn WhatsApp

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google News

Najnowsze Wydanie
2025-07-21 Nowy Tydzień tygodnik lokalny (Kopia) (Kopia) (Kopia) (Kopia)
5,00 Kup Gazetę

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.