Na widok kryminalnych próbował na wszelkie sposoby ratować swoją wolność. Rzucił się do ucieczki rowerem, potem ruszył biegiem przez pola i łąki. Policjanci zatrzymali go na jednej z prywatnych posesji, gdzie próbował się ukryć.
W miniony wtorek po południu policjanci zatrzymali 30-latka, u którego znaleziono blisko 7 kg marihuany i spory zapas grzybków halucynogennych.
– Kryminalni w trakcie przeszukania zajmowanej przez niego posesji ujawnili i zabezpieczyli znaczą ilość suszu roślinnego wskazującego na marihuanę. Narkotyki były popakowane w foliowe woreczki. Kolejna część roślin znajdowała się na wiszących oraz elektrycznych suszarkach. Policjanci znaleźli też blisko 20 pustych doniczek po sadzonkach oraz słoik z grzybkami halucynogennymi – mówi komisarz Anna Kamola z KWP Lublin. – Łącznie kryminalni zabezpieczyli blisko 7 kilogramów narkotyków. Zatrzymany 30-latek został osadzony w policyjnym areszcie. W środę został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec 30-latka tymczasowy areszt na 3 miesiące – dodaje.
30-latek będzie odpowiadał z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe w znacznych ilościach podlega karze do 10 lat więzienia. Z kolei wprowadzanie do obrotu takich środków zagrożone jest karą do 12 lat więzienia.(l)

